Potrzebujesz pomocy specjalisty. Masz problem z prawem. Wyciągniemy pomocną dłoń. Napisz do nas
prywatnosc

Anonimowość w sieci

29 lipca 2015

Chociaż już od 20 lat Polacy surfują po Internecie, nadal często zapominają o wielu niebezpieczeństwach sieci, szczególnie tych związanych z prywatnością i anonimowością. To problem wielu osób, które trudnią się zawodowo lub dorywczo prostytucją, a także tych, którzy po prostu lubią cyberseks. Czy w czasie występów przed kamerkami lepiej zakrywać twarz? Czy zamieszczanie anonsów ze zdjęciami jest bezpieczne? Czy takie zdjęcie można w dowolnym momencie usunąć?

Kto zobaczył mój anons?

Bardzo często wydaje się nam, że logując się na strony z seks-anonsami lub seks-kamerkami, możemy ukryć się za tajemniczym loginem i nikt nas nie rozpozna. W 2013 r. na stałe z Internetu korzystało 60% Polaków. Dziś może to być nawet 27 milionów osób. Wśród nich są twoi znajomi, sąsiedzi, rodzina. Wydaje się, że szansa, że ktoś z nich wcale nie jest duża, ale to tylko złudzenie. Jeśli weźmiesz pod uwagę fakt, że większość mężczyzn wchodzi na seks-serwisy, których w Polsce jest kilkanaście, okazuje się, że prawdopodobieństwo „rozpoznania” jest całkiem duże. Skutki są łatwe do przewidzenia – od nieprzyjemnych docinek i złośliwości, po żal i wstyd, aż po daleko idące konsekwencje, np. zwolnienie z pracy.

W sieci nic nie ginie

Niektóre dziewczyny decydują się na pokazywanie twarzy, nawet w sytuacjach najbardziej intymnych. Czy to słuszna decyzja? Zdecydowanie nie. Pamiętaj, że za kilka lat być może będziesz chciała zmienić swoje życie – znaleźć inną pracę, mieć męża i dzieci. Wydaje ci się, że wystarczy wyłączyć kamerkę i masz czyste konto? Nic bardziej mylnego. Filmiki z sieci bardzo często są nielegalnie nagrywane i dystrybuowane jako „domowe taśmy”. Bez problemu można także wykonać printscreen – „zrzut” z ekranu i zamieścić kadry z twojego filmiku w sieci. Takie „domowe porno” to bardzo chodliwy towar.

Jeszcze trudniej zapanować nad kasowaniem zdjęć w wyszukiwarce. Nawet jeśli wykasujesz swoją fotkę na jednym serwisie, istnieje bardzo duża szansa, że pojawi się ono gdzieś indziej. Może być wykorzystane przez kogoś jako zdjęcie erotyczne albo „przechwycone” przez inną dziewczynę jako zdjęcie profilowe. Na nic mailowe prośby i grożenie sądem – Internet to gigantyczna przestrzeń, w której trudno walczyć o swoje prawa. Pamiętaj – w sieci nic nie ginie, raz zamieszczony post, filmik czy zdjęcie, pozostają w sieci na zawsze.

Zamieszczać zdjęcia czy nie?

Anons bez zdjęć z pewnością nie będzie wiarygodny i nikt go nie zauważy. Czy w imię ochrony anonimowości trzeba rezygnować z pracy przed kamerką? Oczywiście, że nie. Wystarczy tylko znaleźć „złoty środek” między ekshibicjonizmem a prywatnością.

W przypadku kamerki najlepiej wybrać neutralne miejsce w mieszkaniu – pustą ścianę, kanapę, tak, by nikt z bliskich nie rozpoznał twojego mieszkania. Kamerkę należy ustawić tak, by obejmowała tylko nasze ciało. Dopiero w przypadku prywatnych pokazów można rozważyć pokazanie twarzy, ale trzeba mieć świadomość konsekwencji takiej decyzji.

Jeśli chodzi o zdjęcia, część dziewczyn zamieszcza fikcyjne fotki ściągnięte z sieci. Jest to zdecydowanie bezpieczniejsze, ale niestety część klientów może się zorientować i mieć pretensje. Jeśli jesteś pulchna, nie zamieszczaj zdjęć szczupłej dziewczyny – klient poczuje się oszukany, nie tylko zrezygnuje z usługi, ale może wystawić ci negatywną opinię. Jeśli decydujesz się na „cudze” zdjęcie możesz wybrać takie, na których niewiele widać, które działają na wyobraźnie, ale odsłaniają na tyle mało, że trudno rozpoznać osobę na fotografii. Pamiętaj jednak o prawach autorskich! Najlepiej korzystać w darmowych fotostocków (koniecznie sprawdź opcję „komercyjnego wykorzystania fotografii).

Najlepiej zamieszczać swoje zdjęcia, ale z zasłoniętą twarzą. Warto zainwestować w profesjonalną sesję fotograficzną. Wystarczy ustalić z fotografem zasady i poprosić o erotyczne zdjęcia oraz na stworzenie wersji z wymazaną twarzą. Jeśli masz jakieś „znaki charakterystyczne” np. tatuaż, zastanów się, czy warto go pokazywać. Zdecydowanie bezpieczniej zrobić zdjęcia neutralne, bez elementów, które pomogę cię rozpoznać. Profesjonalny fotograf bez trudu podpowie ci, w jakich pozycjach wyglądasz najkorzystniej.