Potrzebujesz pomocy specjalisty. Masz problem z prawem. Wyciągniemy pomocną dłoń. Napisz do nas
legal

Czy prostytucja jest w Polsce legalna?

28 kwietnia 2015

Prostytucja w Polsce nie jest karalna, co nie oznacza, że jest legalna – tak w skrócie można by odpowiedzieć na tytułowe pytanie. W rzeczywistości sytuacja polskich prostytutek nie jest oczywista i wymaga kilka słów wyjaśnienia.

Prostytucja nie jest w Polsce karana! A zatem uprawiając z kimś seks za pieniądze nie możemy zostać pociągnięci do odpowiedzialności karnej. Karalne jest w Polsce natomiast sutenerstwo, stręczycielstwo i kuplerstwo. Nakłanianie do prostytucji i ułatwianie jej uprawiania (np. podnajmowanie mieszkania) zagrożone są karą pozbawienia wolności do lat 3, a za czerpanie z niej zysków grozi do 5 lat więzienia. Według przepisów, osoba, która sama uprawia nierząd nie może zostać ukarana. To ważna wiadomość: jeśli prostytutka zgłasza się na policję jako ofiara pobicia czy gwałtu, nie grożą jej żadne konsekwencje prawne związane z uprawianym zawodem!

W Polsce funkcjonuje więc abolicja – odstąpienie od ścigania i jednoczesny brak jakiejkolwiek ingerencji państwa w świat prostytucji. Co to oznacza? M.in. brak rejestrów, brak systemu opieki medycznej i psychologicznej, brak obowiązkowych badań, brak procedur związanych z ochroną kobiet zagrożonych przemocą seksualną i pomocy tym, które chciałyby zmienić zawód i środowisko. W skrócie: prostytucja funkcjonuje poza kontrolą państwa.

Konsekwencje to m.in. kryminalizacja środowiska prostytutek, przemoc fizyczna i psychiczna, rosnąca szara strefa, wykluczenie społeczne. Już sam rejestr prostytutek i wprowadzenie obowiązkowych badań byłby krokiem w stronę uregulowania sytuacji kobiet, które dziś są zupełnie anonimowe i działają na granicy prawa i na marginesie społeczeństwa.

Wiele osób podnosi kwestię opodatkowania prostytucji, a przez to – wydobycia jej z szarej strefy i poprawienie polskiego PKB. Warto dodać, że rynek usług seksualnych w 2013 r. szacowano na 657 mln zł. Prostytutki, chociaż mają legalne dochody, nie mogą płacić podatków, bo uiszczanie takiej opłaty stawiałoby państwo w roli sutenera. Nie mają one także możliwości odprowadzania składek emerytalnych i chorobowych. Efektem tego jest utrudniony dostęp do opieki medycznej, tak ważnej w tym zawodzie. Brak opieki i obowiązkowych badań to zagrożenie nie tylko dla zdrowia kobiet, ale i klientów, a w dalszej konsekwencji – ich rodzin.

Kobiety nie mają także żadnej perspektywy – nie dostaną zasiłków i emerytur. Brak systemu pomocy sprawia, że wiele kobiet nie może odejść z zawodu – obawiają się nie tylko swoich „opiekunów”, ale nie widzą szans na zatrudnienie i odnalezienie się w „nowym życiu”. Poza kilkoma organizacjami pozarządowymi, nie ma żadnych organów, które pomagałyby kobietom w tej trudnej zmianie, która wymaga ogromnego psychicznego wsparcia.

Mówiąc o legalizacji prostytucji w Polsce mamy zatem na myśli szereg zmian w prawodawstwie, które umożliwiłyby funkcjonowanie prostytutek w strukturach społeczeństwa, a nie na jego obrzeżach. Chodzi o takie zmiany, które chroniłyby kobiety trudniące się tym zajęciem, dawałyby możliwość legalnego zarabiania, odprowadzania podatków i składek, a jednocześnie gwarantowałyby pomoc w przypadku chęci odejścia z zawodu. Legalizacja to nie tylko „niekaranie”, które sprowadza się do udawania, że ten problem w Polsce nie istnieje; to wprowadzenie przepisów, które regulowałyby świat seks-biznesu – począwszy od monitorowania tej strefy poprzez rejestrację i regulacje podatkowe, aż po wsparcie medyczne i psychologiczne.

Najlepszym przykładem takich regulacji jest system niemiecki, gdzie kobiety mają obowiązek rejestracji swojej działalności, rozliczania się z fiskusem i przechodzenia badań kontrolnych (bezpłatnie). Jednocześnie istnieje wiele organizacji, których zadaniem jest opieka nad prostytutkami, pomoc w trudnych sytuacjach, ułatwienie zmiany profesji, leczenie uzależnień czy depresji.

Niestety u nas nadal pokutuje przekonanie, że kobieta „sama jest sobie winna” a „prostytutki nie można zgwałcić”. Zmiany legislacyjne i debata o legalizacji prostytucji pociągnie za sobą zmiany w mentalności społeczeństwa – dobre prawo w połączeniu z tolerancją i równouprawnieniem mogą poprawić los tysięcy polskich kobiet.