Potrzebujesz pomocy specjalisty. Masz problem z prawem. Wyciągniemy pomocną dłoń. Napisz do nas
china

Historia prostytucji – cz. II

20 stycznia 2015

Kultury dalekiego wschodu – Indie, Japonia i Chiny

W rozkwitającej kulturze starożytnych Indii prostytucja była zjawiskiem powszechnym, ściśle powiązanym z wierzeniami oraz kulturą ówczesnego świata. W przeciwieństwie do realiów europejskich, prostytutki nie były napiętnowane – wręcz przeciwnie – cieszyły się poszanowaniem i uznaniem ze strony społeczeństwa. Jak podają rozmaite źródła, kobiety trudniące się nierządem dzielono na trzy podstawowe klasy, różniące się zarobkami, stylem życia i wykształceniem. Głównym kryterium klasyfikacyjnym był oczywiście status majątkowy oraz pochodzenie przyszłej prostytutki. Najniższą warstwę stanowiły nierządnice uliczne, które świadczyły swoje usługi za niewielkie kwoty. Do intymnych spotkań dochodziło najczęściej na otwartym terenie, choć zdarzało się, że niektóre z nich przyjmowały swoich klientów w domach matek i opiekunek. Nieco lepsze warunki pracy i wyższe bezpieczeństwo panowały wśród klasy średniej. Należące do niej kobiety przyjmowały mężczyzn w specjalnie do tego wyznaczonych domach publicznych, gdzie pokaźniejsze zyski w połowie przekazywano na utrzymanie czystości i zaopatrzenia budynku. Właściciel dobytku również otrzymywał miesięczny haracz w wysokości dwóch dziennych zarobków pracownic domu uciech. Na najwyższym szczeblu hierarchii tej profesji znajdowały się ekskluzywne prostytutki, zwane ganikami. Cieszyły się one najwyższym szacunkiem i uznaniem, a ich wdzięki były niezwykle kosztowne i dostępne jedynie dla najwyższych elit. Ganiki były kobietami predysponowanymi do pełnienia swojej funkcji już od najmłodszych lat. Poza starannym wykształceniem naukowym, pobierały także lekcje tańca, śpiewu, pisania, malowania, barwienia i innych umiejętności, które sumarycznie obejmowały zakres 64 sztuk wyzwolonych. Oczywiście zapoznawano je także z zaawansowanymi tajnikami sztuki miłosnej, która stanowiła znaczący filar ich edukacji. Ganiki wyznaczały synonim kobiety idealnej, obdarzonej pewnym pierwiastkiem boskiego pochodzenia i żywego obiektu kultury. Kwoty, którymi dysponowały pozwalały im na życie w luksusie – nierzadko posiadały iście królewskie posiadłości, drogą biżuterię, piękne ubrania i własną służbę. O ich dobrobyt zwykli dbać liczni i hojni sponsorzy, korzystający z ich usług zarówno w celach towarzyskich, jak i seksualnych. Najpiękniejsze i najbardziej wykształcone z nich często znajdowały się pod protekcją królów i książąt, dzięki czemu mogły pełnić także funkcje dworskie. Przez wiele wieków prostytucja w Indiach stanowiła silną grupę zawodową, która zrzeszała się w cechy. Potępiające głosy oburzenia pojawiły się nieco później, wraz ze wzrastającą świadomością religijną poszczególnych warstw społecznych i popularyzacją konserwatywnych ksiąg sakralnych. Wtedy też ich usługi po raz pierwszy stały się niedostępne dla pełniących boską posługę braminów.

Sytuacja w Chińskim imperium prezentowała się zgoła w podobny sposób. Pomimo iż dopuszczalną formą pożycia było wielożeństwo, to prostytucja wciąż upowszechniała się i rosła w siłę. Nieco odmienny był jednak cel wizyt w domach publicznych, bowiem częściej niż w Indiach polegano tu na kulturowym wymiarze prostytucji. Ponieważ potrzeby seksualne Chińczycy mogli zaspokoić w towarzystwie licznych żon, prostytutki zapewniały im głównie rozrywki, wytchnienie i odpoczynek od natłoku zadań dnia codziennego. Relaksowanie się w towarzystwie atrakcyjnych i dobrze wykształconych kobiet, pośród śpiewu, rozmaitych instrumentów muzycznych i sensualnego tańca stanowiło o sukcesie tej branży. Prostytutki odbierające staranną edukację w zakresie sztuki, polityki i literatury zamieszkiwały w lokalach, które na wzór bogatych rezydencji pokrywano zieloną farbą (tzw. zielone domy). Niewykształcone panny z ubogich rodzin trafiały głównie do budynków w najbiedniejszych dzielnicach, gdzie świadczono jedynie usługi seksualne, chociaż, jak wiadomo, było ich niewiele i nie cieszyły się zbytnią popularnością. Sprzedaż własnego ciała miała również najmniejszą wartość, bowiem to wiedza i znajomość sztuk zapewniała największe dochody w tym biznesie. Najznamienitsze kurtyzany potrafiły bawić swoich rozmówców śpiewem, tańcem i grą na instrumentach, a nawet rozmowami na tematy polityczne, naukowe i filozoficzne, co oczywiście nie leżało w gestii i naturze chińskich żon, oddanych domowym obowiązkom i wychowaniu dzieci. Z ekskluzywnych domów publicznych korzystali głównie bogaci mężczyźni, należący do elity rządzącej. Przybytki średniej klasy były znacznie bardziej powszechne. Istnieją historyczne przekonania, że żołnierze chińscy posiadali do nich wolny dostęp, bowiem zaspokajanie ich potrzeb leżało w gestii finansowej państwa. Sytuacja nierządu zmieniła się dopiero po przejęciu władzy przez ustrój komunistyczny. Prostytucja praktycznie z dnia na dzień przestała być legalnym procederem, a niesubordynację kobiet w tym zakresie karano na wiele sposobów, wliczając w to więzienia, tortury, a nawet karę śmierci przez rozstrzelanie.

Idea istnienia japońskiej prostytucji była zbliżona do chińskiej – panie do towarzystwa zaspokajały głównie potrzeby duchowe obywateli płci męskiej, a kwestia samych świadczeń seksualnych istniała niejako obok sztuki. Były to kobiety z pewnością piękne, inteligentne i starannie wykształcone w dziedzinie historii, filozofii, muzyki i literatury, co nadawało im status kobiet idealnych, pożądanych, o boskiej naturze. Warto nadmienić, że to ze środowisk seksualnych wywodzi się kultura symbolu Kraju Kwitnącej Wiśni, czyli Gejszy – żywego posągu sztuki. Wszystkie prostytutki japońskie bez wyjątku nie mogły trwać w związku małżeńskim i zasada ta była bezwzględnie respektowana. Oczywiście Japonki trudniące się nierządem mogły wychodzić za mąż i zakładać rodziny, ale wówczas traciły swój wyjątkowy status i stawały się „zwykłymi” kobietami. Prostytucja była silnie związana również z kwestiami religijnymi. Nierządnice posiadały swoje bóstwa opiekuńcze, takie jak Benten i Inami, którego symbolem był lis (stąd prostytutki często nazywane były w języku potocznym „lisiczkami”). Od początku XVII wieku swoją działalność rozpoczęły specjalne dzielnice Uri, gdzie koncentrowało się życie erotyczne miast. Popularne stały się także praktyki handlu kilkuletnimi dziewczynkami i przeznaczeniu ich życia branży seksualnej. Dziewczęta do momentu zdobycia dojrzałości płciowej w wieku 12-14 lat uczyły się sztuki dekorowania, śpiewu, gry na instrumentach, a także tradycyjnej ceremonii herbaty. Kolejnym etapem ich edukacji był nowicjat pod okiem doświadczonej prostytutki, która wprowadzała nastolatkę w tajniki sztuki miłosnej i umiejętności kontaktu z klientami. Po ukończeniu 15 roku życia nowicjuszka mogła samodzielnie wybrać pierwszego kochanka, choć i w tej kwestii dziewczęta kierowały się poradami swoich mentorek. W Japonii istniały również homoseksualne domy publiczne, co było istotną nowością w azjatyckim świecie. Prostytucję zdelegalizowano dopiero w 1946 roku, wskazując ją jako główną przyczynę występowania chorób wenerycznych wśród żołnierzy.

 

Zobacz również:

Historia prostytucji cz. III