Potrzebujesz pomocy specjalisty. Masz problem z prawem. Wyciągniemy pomocną dłoń. Napisz do nas
islam

Historia prostytucji – cz. III

23 stycznia 2015

Kultury Bliskiego Wschodu – Judaizm i Islam

Wśród społeczeństw żydowskich wyznających religię monoteistyczną prostytucja sakralna i utożsamianie nierządu z boską inicjacją były surowo zakazane. Podobny pogląd ciążył na prostytucji zarobkowej, za którą nierządnice karane były publicznym linczem, kamienowaniem, a nawet śmiercią. Jedyną, dopuszczalną formą nierządu było wówczas świadczenie usług seksualnych przez harfistki i tancerki, które pochodziły jednak z innych grup kulturowych społeczeństw. Wyznawczynie Judaizmu, pomimo srogich kar, często w tajemnicy praktykowały prostytucję, choć takie poczynania, według świętych ksiąg, uniemożliwiały im wejście do Królestwa Niebieskiego. Oczyszczenie z jarzma grzechu mogło im przynieść jedynie zadośćuczynienie i głęboki żal za swoje postępowanie. Prawo żydowskie dopuszczało korzystanie z nierządu w przypadku mężczyzn – wdowców. W wielu kwestiach nie było ono jednoznaczne: jednocześnie pozwalało na sprzedaż niewiasty przez jej ojca i surowo wzbraniało sutenerstwa ze strony obcego mężczyzny. Jedna kwestia pozostaje jednak bezsporna – w Judaizmie prostytutki nie posiadały praktycznie żadnych praw i przywilejów, a z pozycji boskiej działalności zepchnięto je na margines społeczny. Taka polityka ustroju państwa skutkowała wciąż niewielką liczbą kobiet parającą się seksualną profesją.

Jeszcze bardziej restrykcyjne okazało się być prawo islamskie. Przed rewolucją ustrojową i dojściem do władzy fundamentalistów, w każdym większym mieście działały dzielnice rozpusty, do których wstęp mieli tylko mężczyźni. Swoją działalność prowadziły tam prostytutki, które posiadały umiejętności śpiewu, tańca i konwersacji na rozmaite tematy. Domy publiczne były wówczas naturalnym elementem funkcjonalnego społeczeństwa (wznoszono je nawet w sąsiedztwie meczetów), a kobiety świadczące usługi seksualne płaciły podatki i zapewniały sobie ochronę państwa. Popularne było także niewolnictwo seksualne, w ramach którego „nabyte” kobiety wcielano do haremów jako konkubiny władców i bogatych przedstawicieli elity społecznej. Dopiero pojawienie się Koranu i nauk Mahometa rozpostarło czarne chmury nad działalnością arabskich prostytutek. Po rewolucji ustrojowej i wprowadzeniu prawa szariatu uznano proceder za hańbiący i obraźliwy dla Allaha. Za niepodporządkowanie się prawu do dziś grozi kara kamienowania i śmierci, chociażby z rąk rodziny lub partnera życiowego kobiety. Pomimo początkowych działań mających na celu całkowite wykorzenienie prostytucji ze świadomości kobiet i mężczyzn, branża usług seksualnych stale funkcjonuje i ma się świetnie. Bogobojni muzułmanie znaleźli sposób na obejście rygorystycznych nauk proroka poprzez nadużywanie wojennego prawa do zawierania sigheh, czyli „ślubu na chwilę”. Po udzieleniu pozwolenia przez imama, nierządnica staje się „dodatkową żoną”, z którą po zakończeniu stosunku seksualnego zawiera się bardzo szybki rozwód. Proceder ten sięgnął tak szerokich postaw, że obecnie jest wykorzystywany w prawie całej branży seksualnej. Istotny jest także fakt notowanych przypadków istnienia prostytucji gościnnej, w której to właściciel domostwa wyposaża swego gościa nie tylko w ciepły posiłek, ale także w swoje córki, dla umilenia przebiegu nocy.

 

Zobacz również:

Historia prostytucji cz. VI