Potrzebujesz pomocy specjalisty. Masz problem z prawem. Wyciągniemy pomocną dłoń. Napisz do nas
sredniow

Historia prostytucji – cz. V

24 stycznia 2015

Od średniowiecza aż po czasy nowożytne

Wieki średnie to czas wyjątkowo trudny, z punktu widzenia europejskich prostytutek. Swoją dominującą rolę zaznaczył wówczas Kościół Katolicki, determinując światopogląd milionów ludzi zamieszkujących nasz kontynent. Literatura, sztuki muzyczne, a nawet malarstwo niemal w całości poświęciły się średniowiecznej dewizie „Memento moris.”, oraz przesadnej afirmacji ascezy, jako jedynej słusznej drogi w osiągnięciu wiecznego zbawienia. Wszelkie odniesienia do seksualności człowieka przybrały wówczas formę nienaruszalnego tabu, a ideę stosunku płciowego sprowadzono jedynie do obowiązku prokreacji. Seks przedmałżeński i pozamałżeński uchodziły za rzecz hańbiącą, grzeszną i w istocie niemoralną, tak więc podjęto szereg działań mających na celu zniwelowanie publicznego nierządu. Pomimo wielu represji skierowanych w stronę prostytutek, najstarszy biznes wcale nie podupadł, a wręcz przeciwnie – stale się rozwijał. Po pewnym czasie zaczęto nawet doceniać rolę domów publicznych, które z założenia miały ochraniać młode dziewczęta przed męskim pożądaniem. Ze względu na fakt, iż każda forma seksu, poza waginalnym, traktowana była jako „grzeszne marnowanie nasienia”, zezwalano na stosunki oralne i analne mężczyzn wyłącznie z prostytutkami. W tamtym okresie napiętnowanie procederu znacznie przybrało na sile. Wszystkie nierządnice zmuszone zostały do noszenia czerwonych przepasek, uznanych jako symbol rozpusty i hańby społecznej. Również ich sytuacja prawna uległa znacznemu pogorszeniu, bowiem całkowicie wyjęto je poza kanon swobód obywatelskich. Kobiety lekkich obyczajów mogły mieszkać wyłącznie w odizolowanych od reszty miasta dzielnicach, poza tym nie chroniło ich prawo karne i nie mogły wnosić oskarżeń o gwałt lub inną formę przemocy. Największe represje dotyczyły głównie prostytutek wędrownych i ulicznych – te, zgrupowane w domach publicznych i zakładach kąpielowych były względnie tolerowane. Równolegle do powyższych form działalności rozwijała się prostytucja ekskluzywna. Trudniły się nią zwykle kobiety bogate i wpływowe, prezentujące nienaganne maniery i doskonałą edukację. Do najdroższych i najbardziej pożądanych należały faworyty, czyli królewskie nałożnice. Ich sumienna praca wynagradzana była nie tylko pieniędzmi, ale i własnymi komnatami, służbą i drogimi prezentami. Znacząca pozycja kurtyzan w społeczeństwie została zauważona dopiero w renesansie, gdy zamożne i urodziwe amatorki lubieżnych przygód stały się inspiracją dla wielu autorów pierwszych dzieł wyzwolonych. W tamtym czasie po raz pierwszy pojawiła się forma pierwotnego „sponsoringu”, w którym prostytutki ograniczały swoją działalność do jednego lub tylko kilku klientów na dłuższy czasu.

Pomysł opodatkowania prostytucji, w celu odnoszenia korzyści majątkowych przez państwo pojawił się już na początku średniowiecza. Odpowiednie opłaty z założenia mieli uiszczać zarówno sutenerzy, jaki i jego liczne podopieczne. Ruch ten został bardzo szybko stłumiony, wobec licznych represji skierowanych we właścicieli takich dobytków. Podążające drogą chrześcijańskich ideałów jednostki polityki państwowej nakładały coraz surowsze kary za płatny seks. W wielu krajach, takich jak Francja lub Anglia prostytucja została całkowicie zdelegalizowana, a osoby parające się nierządem przymusowo wysiedlono z terenów ich działalności. Takie nieprzemyślane i pochopne działania, zamiast zamierzonego „oczyszczenia” moralnego, przyniosły jedynie falę przestępstw o charakterze seksualnym: zbiorowych gwałtów, pedofilii i brutalnych orgii połączonych z przemocą fizyczną. Zakończone niepowodzeniem próby wykorzenienia nierządu ze świadomości społecznej sprawiły, że już za czasów Napoleona rozpoczęto ponowne działania legalizacyjne. Poprawa sytuacji była niestety tylko pozorna, bowiem na przełomie XIX i XX wieku prostytucja ponownie została okrzyknięta haniebną patologią, a dopuszczające się jej kobiety zepchnięto na margines społeczeństwa. Pomimo ciężkich warunków, prostytutki wciąż mogły liczyć na zainteresowanie swoimi usługami. Szczególną rolę odgrywały tutaj bogate nałożnice polityków i wodzów (prostytuujące się ze względów prywatnych), które niejednokrotnie miały wpływ na ważne dla świata decyzje. W początkowo sceptycznie nastawionej Francji, na początku XIX wieku zauważono potrzebę objęcia prostytutek przymusową opieką medyczną, która miała zapobiegać szerzeniu się chorób wenerycznych w społeczeństwie. Warto także wspomnieć, że historycznych podstaw emancypacji kobiet doszukuje się właśnie pośród walczących o prawa obywatelskie prostytutek europejskich.

U progu czasów nowożytnych pełnienie usług seksualnych przybrało znaną nam formę społecznej hipokryzji, którą możemy obserwować aż po dzień dzisiejszy. Politycy, którzy podpisują ustawy o gorzkich konsekwencjach prawnych prowadzenia domów publicznych, jednocześnie byli i są najczęstszymi klientami przybytków seksualnych uciech. Takie sytuacje szeroko opisywano w przypadku Chińskiej Republiki Ludowej, której politycy oficjalnie zwalczali działalność nierządnic, często w brutalny sposób, podczas gdy nocą urządzali prawdziwe orgie w towarzystwie najdroższych i najbardziej wpływowych kurtyzan.

 

Zobacz również:

Historia prostytucji cz. VI