Potrzebujesz pomocy specjalisty. Masz problem z prawem. Wyciągniemy pomocną dłoń. Napisz do nas
obietnice

Obietnice „złotych gór” – pułapki prostytucji

25 kwietnia 2015

Co jakiś czas w mediach pojawiają się informacje o rozbiciu siatki osób zajmujących się handlem ludźmi. Wiele osób uważa, że dziewczyny „same są sobie winne” godząc się na wyjazd za granicę albo nawiązując kontakty z przestępczym półświatkiem. Na co uważać szukając ogłoszeń? Jak nie dać się złapać na obietnicę „złotych gór”? Co powinno nas zaniepokoić?

W pułapkę „łatwego zarobku” najczęściej wpadają dziewczyny w trudnej sytuacji finansowej. W chwili, gdy brakuje pieniędzy na czynsz czy studia, łatwo podjąć nieprzemyślaną decyzję i chwytać się każdej możliwości dorobienia. Drugą grupę stanowią kobiety zaangażowane uczuciowo. Nadal sporo jest mężczyzn, którzy zdobywają zaufanie dziewczyny, rozkochują je w sobie, a potem proponują wspólny wyjazd za granicę. Na miejscu, najczęściej w Niemczech, inkasują swoją pensję i zostawiają „ukochaną” w nielegalnych domach publicznych. Trzecią grupę stanowią osoby, które jadą do pracy sprzątaczek, opiekunek czy hostess, a na miejscu okazuje się, że chodzi o zupełnie inne zajęcie.

Niezależnie, czy szukamy pracy w kraju czy za granicą, trzeba mieć „oczy i uszy otwarte” i stosować zasadę ograniczonego zaufania. Jeśli ktoś proponuje znacznie wyższą niż rynkowa stawkę, świetne warunki i „nowe życie”, powinnaś zachować szczególną czujność.

Bezpieczna praca za granicą

Przede wszystkim warto „prześwietlić” firmę, do której jedziemy. Agencja, bar, klub go-go – w dobie Internetu nikt nie jest anonimowy. Najlepszym „źródłem” są osoby, które wróciły z takiego kontraktu i stanowią bezcenne źródło informacji. Masz jakiegokolwiek wątpliwości – odpuść, poszukaj innego miejsca czy pośrednika. Jeśli masz możliwość, jedź z koleżanką – zawsze będziecie czuły się bezpieczniej, a w obcym kraju nie ma nic cenniejszego niż bliska osoba, która mówi w tym samym języku!

Druga zasada to trzymanie własnych dokumentów nieustannie w garści. Bardzo często pośrednicy w geście dobrej woli proponują wypełnienie wszystkich formalności. Pod żadnym pozorem nie można oddawać nikomu dowodu ani paszportu. To twoja jedyna „przepustka” do domu!

Zawsze powiadom kogoś w Polsce, gdzie i z kim jedziesz, jak nazywa się firma czy agencja, w której będziesz pracowała, kto się z tobą kontaktuje, kiedy powinnaś być na miejscu. Trzeba znaleźć osobę – może przyjaciółkę albo kuzynkę, która będzie trzymała rękę na pulsie. Ustal, że jeśli przestaniesz się kontaktować, zaufana osoba natychmiast uruchomi kontakty – powiadomi rodzinę i policję.

Przygotuj się na najgorsze – schowaj trochę pieniędzy, naszykuj sobie adres i numer do ambasady, spisz najważniejsze numery kontaktowe do służb w danym kraju. Jeśli coś cię zaniepokoi – szukaj ratunku. Ty jesteś chroniona przez prawo, więc w razie czego nie będziesz odpowiadała karnie. Warto podszkolić się z języka, nauczyć się chociażby kilku zdań, także takich, które pomogą ci przekazać najprostszy komunikat o niebezpieczeństwie.

O wszystkich kosztach pośrednik lub pracodawca musi cię poinformować wcześniej. Musisz wiedzieć, kto zapewnia ci mieszkanie, w jakich warunkach będziesz zakwaterowana, jaka będzie twoja pensja etc. Dowiedz się także, jakie są warunki prawne – czy będziesz miała umowę i ubezpieczenie? Jakie zasady panują w danym kraju? Czy masz ewentualne uprawnienia do wykonywania danej pracy? Więcej o zasadach pracy w krajach Unii Europejskiej możesz dowiedzieć się na stronie: https://ec.europa.eu/eures/page/index

Praca w Polsce

Często wydaje się, że w kraju nic nam nie grozi i zawsze „jakoś to będzie”. Wiele dziewczyn, które rozpoczynają pracę w seks-biznesie liczy na to, że popracuje kilka miesięcy, podreperuje budżet i odejdzie. W uczciwych agencjach czy klubach nie ma problemu z zerwaniem umowy. Wiele „prywatnych ochroniarzy” niechętnie rezygnuje z łatwego zarobku. Niektórzy po wprowadzeniu dziewczyny w biznes zaczynają ją szantażować, zastraszać, zmieniają „zasady współpracy”. Jeśli masz jakiekolwiek wątpliwości, co do uczciwości pracodawcy, lepiej nie ryzykuj, bo potem może być już za późno.

Dziewczyny do pracy w charakterze prostytutek coraz częściej są werbowane przez portale społecznościowe, przez „koleżanki”. Nie decyduj się na wyjazd do innej miejscowości albo spotkanie w klubie na obrzeżach miasta zanim nie zweryfikujesz, kim jest dana osoba i o jaką pracę dokładnie chodzi. Jeśli komuś zależy na bardzo szybkim spotkaniu, gorąco cię namawia i zapewnia o świetnych warunkach – daj sobie czas do namysłu! Nie działaj pochopnie. Nie tylko mężczyźni są sutenerami. Wiele kobiet udaje „koleżanki” i zapewnia o świetnych warunkach pracy, a tak naprawdę ma zysk z każdej „sprzedanej” dziewczyny. Nie daj się złapać na tani chwyt wielkich zarobków! Może cię to drogo kosztować.

Co powinno Cię zaniepokoić?

  • obietnica bardzo wysokich zarobków, znacznie wyższych niż stawki „rynkowe”
  • brak konkretów, adresów, umowy
  • brak informacji o firmie czy klubie
  • pośpiech w organizowaniu wyjazdu, ponaglanie pracodawcy

Zasady bezpieczeństwa:

  • nigdy nie oddawaj nikomu swoich dokumentów – zawsze miej je przy sobie
  • sprawdź firmę, w której będziesz pracować, przejrzyj stronę klubu, poczytaj opinie dziewczyn
  • ustal warunki przed wyjazdem – stawki, godziny pracy, zakwaterowanie, sposób rozliczania etc.
  • powiadom najbliższe osoby o swoich planach – przekaż szczegółowe informacje, gdzie i z kim jedziesz, co będziesz robić i dla jakiej firmy
  • spisz telefony do służb i miejsc, w których możesz ewentualnie szukać pomocy (ambasada, telefony zaufania, fundacje)
  • miej przy sobie trochę własnych pieniędzy „na wszelki wypadek”