Potrzebujesz pomocy specjalisty. Masz problem z prawem. Wyciągniemy pomocną dłoń. Napisz do nas
revol

Rewolucja seksualna

31 stycznia 2015

To już pewne – rewolucja seksualna na dobre zagościła w świadomości milionów ludzi na całym świecie. Nasze sypialnie coraz częściej przestają przypominać świątynie grzechu i zakazanych moralnie doznań, wypełniając się po brzegi odważnymi pomysłami i ryzykownymi zabawami przy udziale niecodziennych gadżetów i większej ilości osób. Społeczne przyzwolenie na całkowitą afirmację przyjemności czerpanej z seksu, otwiera łóżkowy świat na niczym nieograniczone podszepty wyobraźni i zasłyszane nowinki, które przyjmujemy przecież z otwartymi ramionami.

Pomimo wysokiej świadomości i edukacji seksualnej istnieją nieliczne tematy tabu, których istnienie chcielibyśmy wymazać, o których chcielibyśmy zapomnieć. Tak się składa, że największy udział wśród nich mają kwestie poświęcone procederowi prostytucji. Choć politycy za wszelką cenę udają, że to tematyka odległa i nieistniejąca, to ilość osób zaangażowanych w sprawne działanie seks-biznesu wykazuje stałą tendencję wzrostową. W Polsce brak odpowiednich przepisów, regulujących pozycję i warunki pracy pań do towarzystwa powoduje, że prostytucja jest jednocześnie legalna (świadczenie takich usług nie jest zabronione przez prawo) oraz nielegalna (za otrzymywanie korzyści z pracy prostytutek, tj. domów publicznych, grożą poważne sankcje i kary). Konserwatywne podejście i ustawiczne zamiatanie problemu pod dywan wywołuje także zjawisko uboczne, jakim jest społeczne piętno hańby odciskane na osobach sprzedających swoje ciała, oraz amatorach dobrej zabawy korzystających z ich usług. Recepta na korzystne zmiany jest jedna – musimy wreszcie przestać udawać, że prostytucja to zjawisko odległe. Seks za pieniądze istniał, istnieje i będzie pewnie istniał jeszcze przez długie stulecia. Niesłabnąca popularność tej profesji, niezmiennie od wielu lat, jest powodowana przez zupełnie prostą przyczynę – nie ma na świecie szybszej i łatwiejszej drogi do zarobienia dużych pieniędzy w krótkim czasie i bez wysiłku. Stąd wiele osób decyduje się na czasową lub trwałą prostytucję z braku innych alternatyw finansowych lub perspektywy na lepszą pracę.

Wracając do roli państwa w dziedzinie prostytucji – politycy powinni wreszcie skupić się na ochronie interesów wszystkich grup społecznych, a szczególnie tych niewielkich i narażonych na negatywny odbiór ze strony opinii społecznej oraz ataki silniejszych lobby. Do takich jednostek należą właśnie aktywne zawodowo prostytutki, które w naszym kraju, pozbawione są jakiegokolwiek zainteresowania ze strony rządzących (no chyba, że w grę zaczynają wchodzić podatki). Miejmy nadzieję, że pełna legalizacja usług seksualnych w Polsce zapewni pracownikom tej branży możliwość dostępu do świadczeń emerytalnych i państwowej opieki medycznej (okresowe badania, kontrole specjalistyczne). W ten sposób chroni się nie tylko same prostytutki, ale także ich klientów przed rozprzestrzenianiem się wielu chorób wenerycznych i pomniejszych infekcji intymnych. Ma to również istotne znaczenie w epidemiologii wirusa HIV. Zawsze, gdy w grę wchodzi ludzkie zdrowie, życie i szacunek społeczny nie powinno się pozostawać obojętnym i głuchym na rozmaite, pozytywne argumenty!