Potrzebujesz pomocy specjalisty. Masz problem z prawem. Wyciągniemy pomocną dłoń. Napisz do nas
^8DFBCAD54B52D1398DFBE367158B9FCB13D828802135ED79B8^pimgpsh_fullsize_distr

Zalety seksu pozamałżeńskiego

24 stycznia 2015

„I ślubuję ci miłość, wierność i uczciwość małżeńską…” … ale nie na zawsze! Anonimowe badania odsłaniają ponurą prawdę: zdradza niemal 60% ludzi znajdujących się w związkach małżeńskich – statystyki te dotyczą zarówno kobiet, jak i mężczyzn. Skąd taka popularność wśród przysłowiowych „skoków w bok”? Bowiem poza teoretycznym spisem wad, niosą one ze sobą także wiele zalet.

Głównym czynnikiem, dla którego ludzie decydują się na małżeńską zdradę jest chęć poznania czegoś nowego – innych dłoni, innych ust, gorącego żaru namiętności, który w wieloletnim związku dawno już wygasł. Zdarza się, że stagnacja życia erotycznego w małżeństwie jest na tyle postępująca, że jakąkolwiek iskrę pożądania jest w stanie zbudzić wyłącznie nowy partner łóżkowych igraszek. W prawdzie fantazyjne zabawki erotyczne, cała gama pozycji i niewypróbowanych dotąd miejsc mogą rozbudzić naszą ciekawość, ale tylko dzięki zmianie obiektu swoich westchnień możemy w pełni zapomnieć o dodatkowej stymulacji i bez wyrzeczeń rzucić się w sidła rozkoszy. Nie jest to specjalną tajemnicą, że zakazany owoc zawsze smakuje najlepiej. Nasza pierwotna, ludzka natura zawsze będzie pociągać nas w kierunku tego co obce i niezbadane. Jesteśmy pokoleniem uzależnionym od stałych zastrzyków adrenaliny, których, równie często, co ekstremalny skok ze spadochronem, może dostarczyć nam przygodny seks w mieszkaniu kochanki lub intymne pieszczoty z sekretarką, podczas przerwy na lunch. Posiadanie małych sekretów i bardzo słodkich tajemnic może nadać naszemu życiu nieco więcej pikanterii, o ile podchodzimy do tego z umiarem.

Seks w małżeństwie jest bardzo silnie związany z pozostałymi aspektami wspólnego życia, przez co nawet najmniejsze kłopoty i spory odbijają się na jego częstości i jakości. Poza tym, nawet najdroższy szampan, spijany z kryształowego kieliszka z czasem powszednieje, co jest pierwszym krokiem ku poszukiwaniu drobnej odmiany. Pozamałżeńskie igraszki – przeciwnie – są odporne na tego typu powiązania. Jeżeli seks z kochanką przestaje dostarczać emocji i niespotykanych doznań, nic nie stoi na przeszkodzie, aby wymienić swój obiekt westchnień na inny model. Wtedy cała zabawa zaczyna się od nowa! Podczas gdy partnerka życiowa nie zwraca uwagi na doskonalone latami umiejętności seksualne, nowa kochanka z pewnością doceni nasze działania i być może nagrodzi soczystą pochwałą. Nie ma na świecie nic, co bardziej podnosi męskie ego, poza atrakcyjną, zaspokojoną kobietą, szepczącą do ucha: „Było bosko!”

To zrozumiałe, że możesz obawiać się wykrycia zdrady i rozpadu rodziny. Jeśli zwyczajnie boisz się zaryzykować, to idealną alternatywą dla ciebie jest korzystanie z usług prostytutek. Jak wynika z anonimowych statystyk, bardzo wielu mężczyzn spróbowało tego rodzaju spotkań, a znaczna część praktykuje je regularnie. Doświadczona, odpowiedzialna prostytutka zaspokoi dosłownie każdą z Twoich zachcianek i fantazji, bez zbędnych pomruków niezadowolenia i udawanej ekscytacji. Ich grupę zawodową tworzą młode, atrakcyjne dziewczyny, które, w przeciwieństwie do sfrustrowanych wychowaniem dzieci żon, kochają seks pod każdą postacią. Z prostytutką możesz przekroczyć wszelkie granice – wcielić się w rolę erotycznego dominatora, bądź okazać nieco lenistwa i w pełni oddać władzę nad swoim ciałem. Jest to idealna alternatywa dla przepracowanych mężczyzn – za uczciwą opłatą możesz doświadczyć nieopisanych chwil rozkoszy, zupełnie bez wysiłku. Jest na każde twoje zawołanie i z nieskrywaną radością zrobi wszystko, o cokolwiek ją poprosisz. Wystarczy jeden, krótki telefon, abyś na nowo mógł posmakować radości i przyjemności płynących z miłosnych igraszek. Bez ograniczeń!

 

  • minionka

    Ciekawa jestem dobory próby przy tych „anonimowych badaniach”. ;)

  • Lisiczka

    Hahaha- z nieskrywaną przyjemnością… z pieniędzy. Pisane z autopsji. Skoro to ma być strona pisząca prawdę o świecie kurtyzanek, darujmy sobie takie teksty. ;)

    • http://dziewczyna-z-showup.blogspot.com/ Blogująca Call Girl

      No rzeczywiście to trochę nazbyt optymistyczne i większość dziewczyn robi to dla pieniędzy, ale z autopsji powiem, że jeśli coś robię, to najczęściej robię to z radością. Gdybym miała cierpieć, to bym tego nie robiła. Proste. Co prawda tylko dlatego, że nie muszę narzekać na ruch i dochody (gdybym, jak koleżanka, zarabiała dziennie po 0-100 zł, miałabym inne podejście), ale chodzi mi o to, że radość z realizowania czyichś fantazji też się w naszej branży zdarza. I oby była jak najczęstsza :)

      • Lisiczka

        A to wiadomo- trzeba lubić ludzi, facetów, seks (i mieć aparycję), by nie szkończyć ze stawką 100/h, bo wtedy jest to puszczanie się, gdzie zarabia się mniej niż na normalnym etacie, a to dls mnie bez sensu.

        • http://dziewczyna-z-showup.blogspot.com/ Blogująca Call Girl

          Ano prawda. Chyba że nie ma się szansy na etat. Połowa moich koleżanek z pracy ze stawką 100 zł/h to osoby, które inaczej byłyby długotrwale bezrobotne, a pracują jako prostytutki, bo nie widzą innego wyjścia. Druga połowa jest z Ukrainy i dla nich stawka 100-120 zł/h jest atrakcyjna.

          • Lisiczka

            Bo na prostytucji można i lekką ręką wyciągnąć dobrych 5-10 tys. miesięcy, ale wtedy klientela poza ciałem „wymaga” prezencji także niefizycznej, a to już jest trudniejsze pod względem psychicznym, przynajmnirj dla mnie: istna zabawa w teatr i granie dziewcza, co to wymaga „sponsoringu” dla celów „wyższych”, dlatego jej trzeba płacić x razy więcej niż Pani za stawkę 100/h.

  • http://obserwatornia.pl/ E M-K

    Namawianie do ściemy jest SŁABE.
    Życie z zakłamaniu jest SŁABE.
    Oszukiwanie kogoś jest SŁABE.
    Każdy ma wybór, może być sam.

  • http://obserwatornia.pl/ E M-K

    Popularność skoków w bok WYNIKA Z:
    – niedojrzałości,
    – źle dobranych związków.
    Tyle, że w pierwszym przypadku warto dojrzeć, a nie być całe życie głupolem, a w drugim przypadku lepiej taki związek skończyć niż w nim trwać. I wtedy robić, co się chce.